Serwis Suntour Axon S-RL
przemu, 30 sierpień, 2008 - 11:20
Powodem robienia przeglądu/serwisowania było bardzo denerwujące stukanie przy każdym mocniejszym odbiciu. Przyczyna - pewnie coś ze sprężyną (i tak właśnie się okazało). Sporo osób myśli, że skoro to amortyzator powietrzny to nie ma tam żadnej sprężyny, a jednak jest, odpowiada ona właśnie za odbijanie.
Ogólnie o konstrukcji axona - w prawej golenie znajduje się tłumik i blokada, tłumik jest nierozbieralny więc tutaj nic nie zrobimy. W lewej goleni mamy komorę powietrzną i sprężynę.
No to zabieramy się do roboty - narzędzia jakie nam będą potrzebne to imbus 5'tka, klucz nasadowy 10 (chyba 10, nie pamiętam ;)), młotek. Potrzebny będzie również smar - jeden z najtańszych smarów do amortyzatorów to Judy butter, ~30zl za 29ml. Pierwsza bardzo ważna rzecz - spuszczamy powietrze przed rozkręcaniem amortyzatora. Następnie odkręcamy blokadę na prawej goleni, dwie śrubki na imbus 2,5 - nie trzeba będzie ściągać manetki z kierownicy. Po odkręceniu blokady możemy spokojnie wyciągnąć amortyzator. Imbusem 5 odkręcamy na dole obu goleni śruby, nie do końca, zostawiamy je wkręcone na 2-3 obroty. Teraz bierzemy młotek i przez np przez jakiś drewniany klocek stukamy z wyczuciem w każdą śrub aż poczujemy że golenie się poluzowały. Jeżeli wszystko poszło ok to górne golenie powinny bez problemu wyjść z dolnych. Powinno to wyglądać jak na zdjęciu:

Kluczem nasadowym 10 wykręcamy tłumik z prawej goleni, u mnie nie trzeba było używać do tego siły, śruba lekko się odkręciła (zaznaczone na zdjęciu).

Z goleni wyjmujemy cały tłumik, nic więcej tam nie znajdziemy ;). Wygląda tak:
Teraz lewa goleń - tutaj sprawa wygląda trochę inaczej. Jeżeli ktoś ma problemy ze schodzącym powietrzem to przydało by się wykręcić od góry wentyl, sprawdzić wszystkie uszczelki itd. U mnie powietrze nie schodziło więc zostawiłem to w spokoju i rozkręciłem wszystko od dołu.
Odkręcamy zaznaczoną nakrętkę, klucz płaski, nie pamiętam niestety rozmiaru, kombinerki lub francuz.

Nakrętka nie jest mocno skręcona więc niczego nie uszkodzimy i lekko zejdzie. Wyjmujemy z goleni coś takiego:

Całość po rozłożeniu wygląda tak:

Mimo kilku błotnistych maratonów i jazdy w ulewach, w środku wszystko było w miarę nasmarowane, jedynie uszczelki kompletnie suche i bez smaru. Wewnątrz dolnych golenie było dużo czystego smaru więc nic nie ruszałem, bo czyszczenie tego i nałożenie nowego byłoby dość trudne i zajmie sporo czasu.
Bierzemy się za tłumik - a w zasadzie to nie ma tu nic do roboty. Jeżeli jest na nim czysty smar to zostawiamy tak jak jest. Tłumik jest nierozbieralny, można jedynie na górną część nałożyć trochę smaru (na tą które chowa się w tłumiku). Czyścimy na górze "guzik" od blokady bo dostaje tam się sporo piachu.
Teraz to co było w lewej goleni (2 zdjęcie powyżej). Obejdzie się raczej bez rozkręcania tego na poszczególne części. Dokładnie całość wycieramy ze starego smaru, szczególnie sprężynę, później wszystko przecieramy benzyną. Nanosimy nowy smar (ja używałem Judy butter, warto jednak wydać te ~30zł na porządny smar), dość obficie na sprężynę. W środku górnych goleni smar był czysty więc tego też nie ruszałem. Bo nasmarowanie możemy całość z powrotem wsadzić do lewej goleni i przykręcamy. Tłumik tak samo przykręcamy i zabieramy się za dolne golenie. Czyścimy dokładnie uszczelki, na zewnątrz i w środku, można do tego użyć wd40 i wacików do uszu. Teraz w miejsca zaznaczone na zdjęciu, w zagłębienia w uszczelkach od wewnątrz nakładamy dużo smaru:
Jego nadmiar później wytrzemy z goleni. Jeżeli całe górne golenie mamy już poskręcane to wkładamy je w dolne, przykręcamy na dole śruby i gotowe, pompujemy amortyzator do odpowiedniego ciśnienia.. Po założeniu amortyzatora do roweru trzeba go trochę pouginać i wycierać z goleni smar. Na koniec jeszcze przykręcamy blokadę.
Wszystkie te czynności są naprawdę bardzo proste, a w moim przypadku pomogło, po serwisie sprężyna przestała stukać.
Autor:
Tomasz Fidura




Dodaj nową odpowiedź